Ah... Jak mi tego brakowało. Mimo tych wszystkich trudności na poprzedniej stronie lubiłam to robić. Co tydzień siadać do komputera i wstawia kolejną część opowiadania. (Wiem, wiem, wcale nie było tak kolorowo.) Jednak ciesze się z tego, że zmieniłam adres. Tutaj jest dużo większa swoboda i nie muszę zmieniać za każdym razem hasła by się zalogować. Jej...
Ale do rzeczy, nowy blog, nowy wygląd, nowe opowiadanie. Postanowiłam, że pozmieniam trochę w "Z Pamiętnika Czerwonowłosej", zaczynając już od nazwy. Poprzednia wersja była taka okropna, że nawet nie wierzę, iż to ja napisałam. Więc na razie nazwo zmienia się na "Opowieści Czerwonowłosej", dopóki nie wpadnę na coś lepszego. W wymyśleniu innego tytułu przeszkadza mi jeszcze ta mini cenzura (doskonale wiesz o co mi chodzi Julia). Przez to, iż w tytule nie mogą znajdować się wyrazy i określenia typu np. trupy, krwawy, wojna, mroczny itp. bardzo ogranicza moje pole manewru, więc na razie będzie to taka tymczasowa nazwa.
Kolejnym punktem jest główna postać, którą chciałabym zamienić z tego:
Na to:
Ale nie bój się Julia! Kalia nadal zostanie uśmiechniętą optymistką, tylko w bardziej mrocznym wydaniu.
Taką przemianę przejdzie cały świat. Ze słodkiego i naiwnego, przeistoczy się w ponury i brutalny, gdzie każda iskierka nadziei jest płonącą latarnią wskazującą drogę zagubionym. W takim klimacie czuje się dużo lepiej, ponieważ dopiero wtedy gdy otacza cię zło widzisz jak naprawdę piękne jest dobro i to chcę pokazywać w moich książkach. Nadzieja nie umiera nigdy. :)
Na koniec chciałabym dodać, że zmieniam narratora z pierwszoosobowego, na trzecioosobowego. Tak jest po prostu łatwiej. I opisy będą dłuższe! Jej!
PS: Ten obraz u góry będzie się pojawiał za każdym razem, gdy będę chciała coś wam zakomunikować. Fajny, nie?
PS: Ten obraz u góry będzie się pojawiał za każdym razem, gdy będę chciała coś wam zakomunikować. Fajny, nie?


